MASKI JAKO METODA PIELĘGNACJI TWARZY



Jakoś czas temu spotkałam w sklepie maski do twarzy. Oczywiście nie zastanawiając się postanowiłam je zakupić, aby móc przetestować. Zawsze się zastanawiam czy to dobry wybór. Oczywiście nie dowiem się jak nie spróbuje - pomyślałam. Maski były bardzo tanie bo jedna kosztowała 5 zł, druga nawet mniej, a trzecia nieco ponad 5 zł. Idąc do domu zastanawiałam się, która będzie najlepsza i do niej wrócę, a którą użyje pierwszy i ostatni raz. Dobrze, może zacznę, a więc zapraszam Was na moje opinie.


Pierwszą pod  lupę wzięłam maskę w kształcie kota. Jak widać na rysunku maska jest koloru fioletowego z wąsami, uszami i nosem kotka.  MY SKIN FACIAL SHEET MASK - KITTY FACE  dla każdego rodzaju skóry. Jest to maska głęboko oczyszczająca z ekstraktem  z liści pachnotki.

 A co to pachnotka?
Pachnotka zwyczajna (Perilla frutescens) – gatunek rośliny jednorocznej z rodziny jasnotowatych. Nazywany jest także pachnotką uprawną,pachnotką brazylijską i perillą zwyczajną. Pochodzi z obszaru Indii, Chin, Japonii, Półwyspu Indyjskiego i Indochin.
W Chinach, Japonii, Korei, Indiach uprawiana jest od dawna jako roślina oleista. Z nasion otrzymuje się olej perilla, wykorzystywany głównie do celów technicznych (np. w przemyśle lakierniczym) oraz w kosmetyce i lecznictwie, gdyż zawiera znaczne ilości kwasów tłuszczowych omega-3.

Maska oczyszcza pory oraz usuwa zanieczyszczenia i sebum. Wielkość maski  jest odpowiednio dopasowany do twarzy, jego wzór jest zabawny i przyjemny dla oka. Maska  jest bardzo dobrze nasączona ekstraktem. Bardzo dobrze się rozkłada co pozwala na utrzymanie się w odpowiednim miejscu. 

Czy jestem z niej zadowolona?
Wieczorem po pracy byłam bardzo zmęczona, a moja  twarz wyglądała bardzo źle.Można rzec - ziemista, postanowiłam przetestować maskę. Po zastosowaniu i odczekaniu 15 minut i przemyciu twarzy zostałam pozytywnie zaskoczona. Moja ciemna i brzydka skóra zrobiła się jaśniejsza, mniej zmęczona, delikatna a wręcz ładniejsza. Stwierdziłam że efekt maski jest w stu procentach to polecenia. 



Kolejny produkt to BLACKHEAD PEEL - OFF FACIAL MASK - marki Sence Beauty. Jest to maska jeżynowa, która  usuwa zaskórniki, brud, złuszczającą się skórę jak i nadmiar olejków - dla skóry normalnej. Dzięki niej skóra robi się lśniącaa, delikatna.
Opakowanie jest kolory niebieskiego, w środku znajduję się 5 masek. Każda maska jest koloru czarnego, w gęstym kremie. Maskę nakłada się na brodę, cały nos i czoło. Po nałożeniu trzeba poczekać, aby maska wyschła. Gdy tak się stanie płat maski ściągamy, myjemy twarz w chłodnej wodzie. Oczywiści maska musi być nałożona na czystą, wysuszoną skórę.

Czy maska jest numerem jeden?
Raczej nie, po pierwsze maski nie nakładamy na całą twarz, a więc nie mogę oczyścić całej skóry twarzy, po drugie ciężko się ściągało, a po trzecie po zastosowaniu nie zauważyłam żadnych zmian. Sądzę, że po raz drugi nie sięgnę po tą maskę.


Kolejnym zakupem do przetestowania jest  BALANCE ACTIVE FORMULA - GOLD COLLAGEN HYDROGEL LIP MASKS.
Jest to maska na usta przyznam się że po raz pierwszy zakupiłam tego typu maskę.
Jest to hydrożelowa maska - złoty kolagen. Maska nawilża, odżywia, zapobiega pękaniu oraz wysychaniu, a co najważniejsze zmniejsza zmarszczki. Dzięki masce usta stają się bardziej pełne.
Maski znajdują się w białym opakowaniu,  w środku znajdują  się dwie maski. Są one żelowe w kolorze żółtym, bardzo dobrze nawilżone. Maska nie zawiera parabenów, glutenu ani barwników.

Zadowolona w pełni - maska odświeżyła moje usta, jednym minusem jest to że przy nałożeniu trzeba leżeć, chociaż większości z Was powiedziała by super mogę poleżeć i się zrelaksować. To prawda ale ja tak nie umiem. Wracając do sedna - maska jest bardzo dobra z każdej strony odświeża,  nawilża skóra jest ładna.





Ostatni produkt, który znalazł się w moich rękach to XBC CHARACOL DETOX FACIAL MASK DETOKSYKUJĄCA MASKA W PŁACHCIE
Maska, która oczyszcza, usuwa zanieczyszczenia a zarazem odświeża.Jest to maska - detoksykacja w płacie. W skład maski wchodzi węgiel oraz kwas hialuronowy. Dzięki tym składnikom skóra usuwa zanieczyszczenia, sebum, pozostawia skórę świeżą oraz czystą. Maska znajduję się w  czarnym opakowaniu, jest bardzo dobrze nasączona, bardzo dobrze rozkłada się na twarzy. Jest koloru czarnego.

Czy maska jest dobra?
Według mnie tak dzięki składnikom, skóra po zastosowaniu jest delikatna, rozjaśniona, odświeżona. Moja skóra twarzy własnie taka  była po masce.



Znacie, którąś z masek? Jeżeli tak to podzielcie się swoimi odczuciami.

Komentarze

  1. Nie widziałam ich wcześniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze żadnej z tych masek, ale ostatnio bardzie chętnie je testuję. Wezmę twoje opinie pod uwagę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnej maseczki nie stosowałam u siebie😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej czarnej używałem nawet ja! :) Polecam... ale trzeba dwie aby dobrze ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
  5. żadnej z nich nie znam :D :D ale uwielbiam wszelkie maseczki

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham maski w płachtach, nie lubię za to peel-off. zawsze mam uczucie, że wyrywają mi mikroskopijne włoski i nie wiele po za tym robią, nie potrzebuję dużego oczyszczania ale nawilżenie owszem

    OdpowiedzUsuń
  7. Tych maseczek nie znam. Jednak wszelkie w płachcie bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. tych masek kompletnie nie znam, zdarza mi się czasami sięgać po maski w płachcie ale zdecydowanie bardziej lubię maski całonocne

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maski, ale tych jeszcze nie miałam okazji używać. Te żelowe mnie zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tych masek nie miałam jeszcze okazji używać, ale faktycznie cena nie jest wysoka. Ciekawa jestem tej na usta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie widziałam tych maseczek ale już mnie korci by przetestować te na usta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tych masek nie znam i zazwyczaj jak już kupuję maski to są to produkty na więcej niż jedno użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam maski w płachcie :D Stosuję je od dawien dawna, wtedy kiedy na rynku polskim były może 2 lub 3. Teraz jest ich tyle, że ciężko się połapać, więc każdą taka recenzję bardzo sobie cenię :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja lubie kazda forme maseczek, choc te w plachcie zdecydowanie przewyzszaja pozostale w latwosci uzywania :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam żadnej z tych maseczek, ale jako Maseczkoholiczka, z chęcią bym je wypróbowała :) Maski w płachcie, to moja ulubiona forma, łącząca pielęgnację z relaksem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie spotkałam się wcześniej z tymi maseczkami, ale chętnie bym przetestowała :D Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię stosować różne maski w swojej pielęgnacji twarzy. Pudełko z zapasami pęka w szwach i mam wrażenie, że nic z niego nie ubywa, ale tak naprawdę to non stop coś tam przy okazji dokładam.

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja wcześniej nie miałam takiej maseczki z motywem zwierzęcia :D dopiero teraz się pokusiłam i będę testowała :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tych akurat nie, ale pamiętam, że pierwsze moje spotkanie z maskami w płachcie było z firmą Selfie Project. Na razie jest moim numerem jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam maski w płachtach ;) Wypróbowałam ich już naprawdę wiele, ale jeszcze nie wpadła mi w ręce żadna z tych, które przedstawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tych masek jeszcze nie znam, ale uwielbiam poznawać nowe maski ostatnio mam na ich punkcie hopla.

    OdpowiedzUsuń
  22. Maska na usta... tego jeszcze w mojej kosmetyczce nie było :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubie maseczki :) sa moim dodatkiem w pielegacji

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam różnego typu maski w płachcie, te się u mnie najbardziej sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam stosować maski do twarzy i często po nie sięgam. Te w płachcie są najwygodniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  26. ta maska na usta mnie bardzo zainteresowała!

    OdpowiedzUsuń
  27. W momencie gdy mamy kota to naprawdę bardzo ważne jest to, aby go dobrze wychować. Mi spodobał się artykuł o kotach w https://nasz-szczecin.pl/rasa-kota-syjamskiego-najwazniejsze-informacje/ i jestem zdania, że z pewnością wielu z nas również tak twierdzi.

    OdpowiedzUsuń
  28. W moim mniemaniu koty są wielce ciekawymi zwierzakami i na pewno warto jest je posiadać u siebie w domu. Jak również opisano je w https://www.sn2.eu/kobieta/19504-kot-syjamski-dlaczego-warto-wybrac-te-rase.html i ja myślę,że takie pupile są naprawdę słodkie. Dlatego ja także myślę o tym aby adoptować jeszcze kolejnego kota do siebie do domu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez system komentarzy zgodnie z jego polityką prywatności.